W rytmie salsy

W rytmie salsy

Od dziecka uwielbiałam tańczyć. Taka forma aktywności od zawsze wyzwalała we mnie pozytywną energię i pozwalała zapomnieć o codziennych problemach. Jakiś czas temu postanowiłam wrócić do pasji z dawnych lat i zapisałam się na zajęcia z Salsy i Bachaty.

Pamiętam jak dziś swoje pierwsze lekcje salsy. Chodziłam wtedy do liceum i nosiłam piękne czerwone okulary. Mój taneczny partner, podobnie jak ja, był dość dynamicznym i żwawym człowiekiem. Oboje znaliśmy podstawowe kroki, dlatego nauczenie się obrotów i kolejnych figur nie stanowiło dla nas większego problemu. Na którychś z kolei zajęciach wirowaliśmy tak mocno, że okulary zsunęły mi się z nosa i znalazły się na parkiecie pośród roztańczonych nóg innych par. Jak się pewnie domyślacie, oprawy tuż po zajęciach trafiły do optyka  w celu wymiany szkieł.

Ta przygoda oczywiście nie zniechęciła mnie do przygody z tańcem. Dziś wracam do swojego hobby i na nowo zaczynam przygodę z parkietem. Choć nie zawsze miałam czas na regularne treningi, z tańca nie zrezygnowałam, natomiast po paru latach od pamiętnej lekcji salsy  zrezygnowałam z noszenia okularów na co dzień.  Dziś już nie wyobrażam sobie tego typu aktywności bez moich Acuvue Oasys.

Kategoria: Czas wolny Hobby

27 stycznia 2017