Zgubiona soczewka

Zgubiona soczewka

Wczoraj przy zdejmowaniu soczewek, zahaczyłam palcem o rzęsy i soczewka spadła gdzieś na podłogę w łazience… Na szczęście mam białe kafelki i dzięki lekko niebieskiemu zabarwieniu, po chwili ją odnalazłam. Od razu zaczęłam ją płukać czyścić opuszkiem palca, ale żeby pozbyć się wszystkich bakterii, musiałam ją zdezynfekować. Od kilku tygodni używam wielofunkcyjnego płynu do soczewek, który oprócz tego, że nawilża, czyści i usuwa osady białkowe, również dezynfekuje. Wystarczyło zostawić soczewki w płynie na całą noc i dziś mogłam już być pewna, że są sterylnie czyste 🙂

23 września 2016