Soczewki kontaktowe w trakcie aktywności fizycznej

Crash ball

Nie samą pracą człowiek żyje, dlatego dałem się namówić znajomym i pojechaliśmy 22 osobową grupą zagrać mecz na stadion olimpijski we Wrocławiu. Mecz chyba inny niż wszystkie, bo crash ballowy:)

Miał być mecz, a najlepsze jest to, że w tych kulach prawie nic nie widać 🙂 Od razu więc zorientowałem się, że chodzi po prostu o dobrą zabawę przy przewracaniu kolegów na boisku, a nie strzelanie bramek 🙂 Zmęczony, ale zadowolony polecam wszystkim! 🙂

 

Kategoria: Sport

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *